Pożar hali ze śmieciami na Białołęce trwał kilkanaście godzin
W sobotę po południu na warszawskiej Białołęce, w hali przy ulicy Płochocińskiej między Płytową a Marywilską, zapaliły się składowane śmieci. Do akcji ruszyło w szczytowym momencie 15 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i 46 strażaków, a walka z ogniem zajęła im ponad 11 godzin. Nikt nie został ranny, a przyczyny pożaru wyjaśnia teraz policja.
W sobotę 26 września 2026 roku po południu strażacy zostali wezwani do pożaru hali przy ulicy Płochocińskiej na Białołęce, między ulicami Płytową a Marywilską. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 14 — w środku płonęły składowane śmieci.
Ogień objął część hali sortowni śmieci
Jak przekazał mł. bryg. Artur Janowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy, hala ma około 135 metrów długości i 35 metrów szerokości i jest podzielona wewnątrz na dwie części. W jednej z nich składowane są śmieci — to właśnie tam wybuchł pożar. Według ustaleń przekazanych przez st. kpt. Łukasza Borka-Bareja z KM PSP Warszawa, obiekt należy do prywatnej firmy zajmującej się sortowaniem odpadów, a ogień objął ostatecznie około 600 metrów kwadratowych powierzchni składowiska.
Akcja trwała ponad 11 godzin
Do działań skierowano stopniowo rosnącą liczbę zastępów — w szczytowym momencie w akcji brało udział 15 zastępów straży pożarnej i 46 strażaków. Na miejscu pracowała także specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego, która monitorowała stan atmosfery wokół płonącego budynku. Strażacy prowadzili działania w natarciu i w obronie, a około godziny 18 pożar był już dogaszany. Łącznie akcja gaśnicza zajęła ponad 11 godzin.
Nikt nie odniósł obrażeń, a sama hala nie została poważnie uszkodzona. Przyczyny pożaru wyjaśnia obecnie policja.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Wraca największa pętla autobusowa na Bemowie po latach przebudowy
Od soboty 26 września autobusy ponownie zaczynają i kończą kursy na pętli Osiedle Górczewska na warszawskim Bemowie. Obiekt był zamknięty przez blisko trzy i pół roku z powodu budowy drugiej linii metra, a jego odbudowa oznacza też zmiany w obsłudze kilku linii autobusowych i likwidację jednego przystanku.
Wołomin: 25-latek zatrzymany po ucieczce z miejsca potrącenia
25-letni mieszkaniec powiatu wołomińskiego został zatrzymany przez policję trzy tygodnie po tym, jak potrącił dziewczynkę na przejściu dla pieszych w Duczkach i uciekł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna miał wtedy cztery obowiązujące sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie.