Niedziela, 27 września · Mazowsze

Niedziela, 27 wrześniaMazowsze

Pożar hali ze śmieciami na Białołęce trwał kilkanaście godzin

W sobotę po południu na warszawskiej Białołęce, w hali przy ulicy Płochocińskiej między Płytową a Marywilską, zapaliły się składowane śmieci. Do akcji ruszyło w szczytowym momencie 15 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i 46 strażaków, a walka z ogniem zajęła im ponad 11 godzin. Nikt nie został ranny, a przyczyny pożaru wyjaśnia teraz policja.

W sobotę 26 września 2026 roku po południu strażacy zostali wezwani do pożaru hali przy ulicy Płochocińskiej na Białołęce, między ulicami Płytową a Marywilską. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 14 — w środku płonęły składowane śmieci.

Ogień objął część hali sortowni śmieci

Jak przekazał mł. bryg. Artur Janowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy, hala ma około 135 metrów długości i 35 metrów szerokości i jest podzielona wewnątrz na dwie części. W jednej z nich składowane są śmieci — to właśnie tam wybuchł pożar. Według ustaleń przekazanych przez st. kpt. Łukasza Borka-Bareja z KM PSP Warszawa, obiekt należy do prywatnej firmy zajmującej się sortowaniem odpadów, a ogień objął ostatecznie około 600 metrów kwadratowych powierzchni składowiska.

Akcja trwała ponad 11 godzin

Do działań skierowano stopniowo rosnącą liczbę zastępów — w szczytowym momencie w akcji brało udział 15 zastępów straży pożarnej i 46 strażaków. Na miejscu pracowała także specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego, która monitorowała stan atmosfery wokół płonącego budynku. Strażacy prowadzili działania w natarciu i w obronie, a około godziny 18 pożar był już dogaszany. Łącznie akcja gaśnicza zajęła ponad 11 godzin.

Nikt nie odniósł obrażeń, a sama hala nie została poważnie uszkodzona. Przyczyny pożaru wyjaśnia obecnie policja.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.