Winda znów nie działa. Chaos na przesiadce Służewiec trwa
Na węźle przesiadkowym PKP Warszawa Służewiec pasażerowie muszą pokonywać 7,5-metrowe schody z bagażem, bo winda działa tylko wtedy, gdy ktoś nieprzerwanie wciska przycisk. Czytelnik Krystian Brzezowski zwrócił uwagę na absurdy tej przesiadki, a problem z niesprawnymi windami w tym miejscu opisywano już wielokrotnie w minionej dekadzie.
Na stacji PKP Warszawa Służewiec wokół nowoczesnych biurowców przesiadka wciąż wygląda jak sprzed dekad: żeby dostać się na peron, trzeba pokonać 7,5-metrowe schody, bo obok stojąca winda działa tylko pod warunkiem, że pasażer bez przerwy trzyma wciśnięty przycisk i nie dotyka bagażem ścian kabiny. Na ten absurd zwrócił uwagę czytelnik redakcji Krystian Brzezowski — i nie jest pierwszą osobą, która o tym pisze.
Winda z instrukcją obsługi jak z innej epoki
Sposób obsługi windy na stacji Służewiec wymaga od pasażera stałej uwagi: musi nieprzerwanie wciskać guzik, a jednocześnie pilnować, żeby przewożony bagaż nie otarł się o ściany kabiny — bo w przeciwnym razie urządzenie się zatrzymuje. Dla osób z walizkami, wózkami czy rowerami oznacza to w praktyce rezygnację z windy na rzecz stromych schodów.
Problem trwa od lat, mimo remontów węzła
Kłopoty z przesiadką na Służewcu nie są nowe. W poprzedniej dekadzie pasażerowie po wyjściu z pociągu skakali wprost z peronu na tory, bo była to najszybsza droga do pobliskich biurowców i pętli tramwajowej — dopóki kolejarze nie odgrodzili torów wysokim płotem. Problemy z windami obsługującymi ten węzeł opisywał już w 2013 roku serwis Rynek Kolejowy: z ośmiu wind w okolicy stacji sprawna była wtedy tylko jedna, a siedem miało wybite szyby, uszkodzone drzwi i wyrwane przyciski. Za ich stan odpowiadała wówczas Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która zleciła naprawy firmie Porr.
Nowa ulica jest, ale autobusów wciąż brak
Władze Mokotowa wspólnie z właścicielami biurowców wybudowały obok stacji ulicę Logarytmiczną z przystankiem autobusowym. Problem w tym, że dotarcie do niego wymaga okrężnej drogi po schodach na wysoki wiadukt i z powrotem w dół. Na razie utrudnienie to pozostaje teoretyczne, bo Zarząd Transportu Miejskiego mimo wcześniejszych zapowiedzi od ponad roku nie skierował na tę ulicę żadnej linii autobusowej.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.