Braki kadrowe w Centrum Alzheimera na Ursynowie w Warszawie
Pracownicy warszawskiego Centrum Alzheimera na Ursynowie opisują sytuacje, w których brakowało rąk do opieki nad 120 mieszkańcami placówki: 87-letniej pensjonariuszce zabrakło tlenu, a niesamodzielny mieszkaniec przez kilka godzin pozostawał niezauważony poza budynkiem, gdy szukała go policja. Personel skarży się też na kierowniczkę, która w godzinach pracy prowadzi zajęcia na uczelni.
Pracownicy Centrum Alzheimera przy Al. Wilanowskiej na Służewie na Ursynowie opisują poważne braki w opiece nad podopiecznymi placówki. Według ich relacji, przywołanej przez Gazetę Stołeczną, jednej z pensjonariuszek – 87-letniej kobiety – w krytycznym momencie zabrakło tlenu, a inny, niesamodzielny mieszkaniec ośrodka niezauważony wyszedł z budynku i przez kilka godzin był poszukiwany przez policję.
Personel zarzuca kierowniczce podpisywanie dokumentów bez daty
Centrum Alzheimera to należąca do miasta Warszawy wielofunkcyjna placówka dla osób z chorobami otępiennymi, w której na stałe mieszka 120 chorych. Jedna z pracownic cytowana przez Gazetę Stołeczną twierdzi, że po opisanych incydentach personel miał podpisać dokument dotyczący procedury bezpieczeństwa bez daty – tak, by nie było widać, że wprowadzono go już po zdarzeniach. Pracownicy wskazują też, że kierowniczka placówki w godzinach pracy prowadzi zajęcia na uczelni.
Rodziny podopiecznych od lat zgłaszają, że liczba opiekunów w Centrum jest niewystarczająca względem liczby mieszkańców. Jedna z córek pensjonariuszki opowiedziała redakcji, że zastała matkę leżącą w łazience po upadku, a przez kilka minut nie mogła znaleźć nikogo z obsługi – na wszystkich podopiecznych przypadała wówczas tylko dwójka opiekunów, choć wśród mieszkańców są osoby niepanujące nad swoim zachowaniem.
Placówka jest jedyną tego typu w Polsce
Centrum Alzheimera przy Al. Wilanowskiej opisuje się jako jedyna w Polsce publiczna, specjalistyczna placówka terapeutyczna, rehabilitacyjna i opiekuńcza skoncentrowana na wsparciu osób z chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi, działająca w strukturach miasta Warszawy. W jej ramach funkcjonują Dom Pomocy Społecznej, zapewniający całodobową opiekę, oraz Dzienny Dom Pomocy z usługami specjalistycznymi.
Problem niedostatecznej kontroli nad jakością opieki w domach pomocy społecznej ma szerszy, krajowy wymiar. Ministerstwo Rodziny przygotowuje przepisy, które mają dać wojewodom większe uprawnienia w zakresie kontroli placówek opiekuńczych – w tym możliwość oceny jakości świadczonych usług, weryfikacji poszanowania praw mieszkańców oraz sprawdzania kwalifikacji kadry. Resort argumentuje, że obecne przepisy skupiają się głównie na wymogach formalno-prawnych i organizacyjnych, co nie gwarantuje faktycznej ochrony godności, prywatności i samodzielności osób korzystających z opieki.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Pożar hali ze śmieciami na Białołęce trwał kilkanaście godzin
W sobotę po południu na warszawskiej Białołęce, w hali przy ulicy Płochocińskiej między Płytową a Marywilską, zapaliły się składowane śmieci. Do akcji ruszyło w szczytowym momencie 15 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i 46 strażaków, a walka z ogniem zajęła im ponad 11 godzin. Nikt nie został ranny, a przyczyny pożaru wyjaśnia teraz policja.
Komitet ds. Port Polska ma przygotować Warszawę na CPK
Rafał Trzaskowski powołał komitet sterujący, który ma koordynować przygotowania Warszawy do budowy Portu Polska w Baranowie. W skład zespołu wejdą dyrektorzy kluczowych biur ratusza oraz burmistrz Włoch, dzielnicy, w której znajduje się Lotnisko Chopina. Powstanie gigantycznego węzła komunikacyjnego – lotniska, dworca kolejowego i połączenia z autostradą – będzie miało konsekwencje dla całego miasta, od przyszłości Okęcia po dowóz setek tysięcy pasażerów dziennie.
Studentka wzięła chwilówkę na laptop, spłaca 25 tys. zł długu
Studentka z Warszawy pożyczyła pieniądze na naprawę laptopa i skończyła z długiem 25 tysięcy złotych. Jej historia zbiegła się z publikacją raportu „Portfel Studenta 2026”, według którego przeciętny student w Polsce wydaje miesięcznie ponad 4 tysiące złotych. W stolicy realne koszty życia bywają jeszcze wyższe niż średnia krajowa.