Trzy stacje metra na Bemowie gotowe, ale bez pasażerów do 2027 r.
Trzy nowe stacje zachodniego odcinka drugiej linii metra – Lazurowa, Chrzanów i Karolin – wyglądają na niemal gotowe, ale mieszkańcy Bemowa i Chrzanowa pojadą nimi dopiero w 2027 roku. Powodem są przedłużające się odbiory techniczne, które prowadzi wojewódzki nadzór budowlany. W poniedziałek 28 września dziennikarze „Gazety Stołecznej” przeszli się nowym odcinkiem i sprawdzili, jak wygląda budowa od środka.

Trzy nowe stacje zachodniego odcinka drugiej linii metra w Warszawie są już niemal wykończone, ale pasażerowie wsiądą na nich do pociągów dopiero w 2027 roku. Stacje Lazurowa, Chrzanów i Karolin wyglądają niemal identycznie – to szare, betonowe wnętrza czekające na ostateczny odbiór. W poniedziałek 28 września dziennikarze „Gazety Stołecznej” przeszli się nowym odcinkiem, wchodząc od strony przywróconej dwa dni wcześniej pętli autobusowej Osiedle Górczewska.
Odbiory techniczne opóźniają otwarcie o cały rok
Konstrukcyjnie prace na zachodnim odcinku linii M2 zbliżają się do końca – zgodnie z zapowiedziami wiceprezydenta Warszawy Macieja Wójtowicza, termin zakończenia budowy to 9 listopada 2026 r. Dopiero po tej dacie inwestor będzie mógł wystąpić o pozwolenia na użytkowanie. Procedurę odbiorową prowadzi wojewódzki nadzór budowlany, który – jak wynika z relacji z wizyty na budowie – angażuje do tego pojedynczych urzędników, co wydłuża cały proces. W efekcie pasażerowie wejdą na stacje Lazurowa, Chrzanów i Karolin dopiero w 2027 roku, mimo że sam tunel i perony są już gotowe.
Czytaj teżSaska Kępa: mieszkańcy wolą droższe abonamenty parkingoweLazurowa ma być węzłem przesiadkowym, ale bez przejścia pod ulicą
Stacja Lazurowa, zlokalizowana na skrzyżowaniu ulic Górczewskiej i Lazurowej, ma pełnić funkcję ważnego węzła przesiadkowego dla pasażerów dojeżdżających liniami podmiejskimi z gmin Stare Babice i Leszno koło Puszczy Kampinoskiej. Na poziomie -1 znajdują się przestronne korytarze z dostępem zarówno od strony starszych osiedli na południe od Górczewskiej, jak i nowej zabudowy po jej północnej stronie, a schody i schody ruchome prowadzą wprost na przystanki autobusowe i tramwajowe. Inwestycji zabrakło jednak przejścia podziemnego łączącego stację z zachodnią częścią ul. Lazurowej, gdzie znajdują się blokowiska Chrzanowa – to stamtąd odjeżdżają niektóre linie autobusowe.
26 września 2026 r., po ponad trzech latach zamknięcia związanego z budową metra, przywrócono pętlę autobusową Osiedle Górczewska. Wcześniej na stacji Lazurowa zorganizowano dzień otwarty dla mieszkańców, na który – jak informowało Metro Warszawskie – ustawiały się wielogodzinne kolejki chętnych do zobaczenia najnowszych warszawskich podziemi; ze względu na duże zainteresowanie wydarzenie przedłużono o ponad godzinę.
Cała inwestycja warta 3 mld zł
Budowany odcinek liczy około 4 km i obejmuje trzy stacje pasażerskie oraz stację techniczno-postojową Karolin, zlokalizowaną w pobliżu dawnego hipermarketu przy ul. Połczyńskiej. Koszt całej inwestycji to 3 mld zł, z czego ponad 1,1 mld zł pochodzi z dofinansowania unijnego w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko na lata 2021–2027. Mieszkańcy zgłaszają też brak parkingów typu Park&Ride – tymczasowe miejsca postojowe planowane są przy stacjach Lazurowa i Karolin, ale docelowe wielopoziomowe parkingi P+R powstaną znacznie później niż samo metro.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Wraca największa pętla autobusowa na Bemowie po latach przebudowy
Od soboty 26 września autobusy ponownie zaczynają i kończą kursy na pętli Osiedle Górczewska na warszawskim Bemowie. Obiekt był zamknięty przez blisko trzy i pół roku z powodu budowy drugiej linii metra, a jego odbudowa oznacza też zmiany w obsłudze kilku linii autobusowych i likwidację jednego przystanku.
Referendum w Warszawie nie odbędzie się. Zabrakło 21 tys. podpisów
Stołeczna Operacja Referendalna, kierowana przez Macieja Wilka, nie zebrała wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy. Zamiast wymaganych 132 tys. podpisów uzbierano 111 tys. Rafał Trzaskowski odniósł się do zakończenia dwumiesięcznej zbiórki na portalu X.
Referendum ws. Trzaskowskiego nie odbędzie się. Zabrakło głosów
Maciej Wilk, inicjator referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, ogłosił w poniedziałek, 28 września, że zbiórka podpisów zakończyła się niepowodzeniem. Zebrano 111 tys. podpisów przy wymaganym progu ok. 132 tys. Referendum się nie odbędzie, a Wilk nie złoży dokumentów u komisarza wyborczego.