Lekarz Dawid K. z zarzutami w sprawie Szpitala Południowego
We wtorek 6 października prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłuchiwali przez wiele godzin lekarza i byłego radnego Dawida K., znanego z afery wokół Szpitala Południowego. Jak nieoficjalnie ustaliło Radio ZET, mężczyzna usłyszał zarzuty w jednym z prowadzonych postępowań. Potwierdził to jego pełnomocnik, mecenas Jacek Dubois, nie zdradzając jednak szczegółów z uwagi na tajemnicę śledztwa.
Dawid K., lekarz i były radny, przez wiele godzin odpowiadał we wtorek na pytania śledczych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Chodzi o jedno z kilku postępowań dotyczących afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie, w którym mężczyzna pracował jako koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Wielogodzinne przesłuchanie i nieoficjalne informacje o zarzutach
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba potwierdził, że 6 października przeprowadzono z udziałem Dawida K. wielogodzinne czynności procesowe. Radio ZET nieoficjalnie ustaliło, że lekarz usłyszał w związku z tym zarzuty. Informację tę potwierdził jego pełnomocnik, mecenas Jacek Dubois, zastrzegając, że nie może ujawnić więcej szczegółów z uwagi na tajemnicę postępowania. Jak dodał, jeśli prokuratura będzie informowała o sprawie, on będzie się do tego odnosił.
Czytaj teżChciał niższego czynszu na Woli, dostał w twarz i groźbyProkurator Skiba zapowiedział, że o statusie Dawida K. w śledztwie, a także o innych postępowaniach dotyczących szpitala, będzie mówił dzień później na konferencji prasowej.
Afera wokół SOR i zarobki rzędu 1,6 mln zł
Dawid K. był koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym, a jednocześnie radnym warszawskiego Ursusa z klubu Koalicji Obywatelskiej. Według doniesień medialnych w 2025 roku zarobił w szpitalu około 1,6 mln zł, mimo że był wciąż w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Afera wybuchła po publikacjach wskazujących, że na SOR politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, z pominięciem zwykłych zasad triage. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski potwierdził, że wstępne wyniki kontroli wykazały nieprawidłowości wymagające konsekwencji personalnych, a sprawę zgłoszono do prokuratury.
Śledczy prowadzą w związku z tym co najmniej dwa postępowania: jedno dotyczy podejrzenia oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie — nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Dawid K. stracił już pracę w szpitalu i zrzekł się mandatu radnego, a sam odrzuca kierowane w jego stronę oskarżenia.
Śledztwo obejmuje dziesiątki świadków
Jak wcześniej informowała prokuratura, w śledztwie planowane jest przesłuchanie nawet około 200 osób, a dotychczas zeznania złożyło już blisko 40 świadków. Wśród przesłuchanych był również Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym, uznawany za sygnalistę w tej sprawie — to on miał zgłaszać nieprawidłowości dotyczące pracy Dawida K. na SOR.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Hydraulik oskarżony o sześć zabójstw seniorek w Warszawie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca hydraulikowi Michałowi P. zabójstwo sześciu starszych kobiet na tle rabunkowym. Zbrodnie miały być popełnione w Śródmieściu, na Ochocie i na Ursynowie. Śledczy analizują też dawne zgony seniorów z Warszawy, które wcześniej nie budziły podejrzeń funkcjonariuszy. Zarzuty nie zostały potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu.
Zarzuty dla kierowcy autobusu 186 po wypadku na Ochocie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzuty kierowcy autobusu linii 186, który 5 lipca około godz. 18 na Ochocie staranował samochody i wjechał do przejścia podziemnego przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Kierowca, 58-letni Czesław Ś., jest pracownikiem Miejskich Zakładów Autobusowych. Zarzuty dotyczą sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i spowodowania wypadku, a mężczyzna nie przyznał się do winy.
Seryjny zabójca udający hydraulika. Zarzuty w sprawie zabójstw seniorek
Michał P., podający się za hydraulika, jest podejrzany o zabójstwa starszych kobiet w Warszawie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzuty zabójstwa sześciu seniorek, w tym jednego podwójnego, a dwaj obywatele Ukrainy usłyszeli zarzuty współudziału. Sprawcy wchodzili do mieszkań pod pozorem napraw, a śledczy sprawdzają, czy nie ma kolejnych ofiar.