Katedra Witosa na UW: porozumienie z instytutem PSL
Uniwersytet Warszawski i Instytut im. Wincentego Witosa podpisały 21 września 2026 roku porozumienie o utworzeniu Katedry Witosa. Sygnatariuszami byli rektor UW **prof. Alojzy Z. Nowak** oraz dyrektor instytutu **prof. Piotr Kosiak**. Instytut powstał z inicjatywy PSL i ma dbać o pamięć o trzykrotnym premierze Wincentym Witosie. Projekt ustawy powołującej instytut przewidywał 10 mln zł na start i 4–5 mln zł rocznie.
Według komunikatu opublikowanego przez Uniwersytet Warszawski celem Katedry Witosa jest rozwijanie działalności naukowej i edukacyjnej związanej z dziedzictwem Wincentego Witosa, trzykrotnego premiera II Rzeczypospolitej. Katedra ma prowadzić badania nad jego spuścizną w ujęciu społecznym, gospodarczym i historycznym oraz popularyzować tę wiedzę. Ma też stanowić „przestrzeń współpracy” między uczelnią a instytutem.
Prorektor UW zasiada w radzie naukowej instytutu
Według tego samego źródła prorektor UW prof. Adam Niewiadomski zasiada w radzie naukowej Instytutu im. Wincentego Witosa. Uczelnia opisuje to jako element osobistego wymiaru współpracy obu instytucji.
Instytut miał kosztować 10 mln zł na start
Instytut powstał z inicjatywy PSL. Pod koniec października 2024 roku projekt ustawy trafił do Sejmu; złożyło go 30 posłów, w tym 28 z PSL. Komisja Edukacji i Nauki zajęła się nim 5 marca 2025 roku. Według OKO.press projekt przewidywał 10 mln zł z budżetu na początek oraz 4–5 mln zł rocznie na działalność. Sejmowe Biuro Ekspertyz wskazało brak precyzji w zapisach o gospodarce finansowej i niedostatecznie określone zadania rady instytutu.
Zarzuty wobec dorobku dyrektora
Gazeta Stołeczna pisze, że w naukowym życiorysie prof. Piotra Kosiaka są luki i znaki zapytania, a jego zagraniczne tytuły profesorskie wymienia za materiałem dziennika. Tych tytułów nie zweryfikowaliśmy. Anonimowy wykładowca UW, z którym rozmawiał dziennik, sprawdził, kto został umieszczony w katedrze, i ocenił to z perspektywy nauki jako mało poważne.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Przeprowadzka na studia do Warszawy: ile kosztuje najem
Student spoza Warszawy, który wynajmuje mieszkanie w stolicy, musi zapłacić z góry kilka tysięcy złotych: kaucję, pierwszy czynsz i wyposażenie. Maja, studentka Uniwersytetu Warszawskiego z Małopolski, oszacowała swoje pierwsze koszty na około osiem tysięcy złotych. Ceny z internetowych ogłoszeń bywają mylące, bo część z nich to oferty agencji pobierających prowizję.
Ukraińscy żołnierze, trauma bojowa i rodziny w Polsce
Zdemobilizowani żołnierze z Ukrainy już mieszkają w Polsce, a lekarze alarmują, że w kraju brakuje ludzi, miejsc i procedur do leczenia traumy bojowej. Olha, 37-letnia mieszkanka Polski, czeka na męża Kolię, który walczy w obwodzie zaporoskim i w Warszawie był z nią tylko raz, w 2024 roku, przez dwa tygodnie. Jej historia pokazuje, jak wojna wchodzi do rodzin po obu stronach granicy. Caritas Polska prowadzi programy wsparcia psychologicznego dla weteranów i ich bliskich.
Millenialsi sprowadzają rodziców do Warszawy. Kto się nimi zajmie?
Coraz więcej warszawiaków w średnim wieku sprowadza do stolicy starszych rodziców, którzy przez lata mieszkali daleko od dzieci. Gazeta Stołeczna opisała historię Dariusza, który przyjechał do **Warszawy** za pracą i — jak relacjonuje gazeta — namówił rodziców do przeprowadzki tak, by sami podjęli decyzję. Z podobnym pytaniem zmaga się wielu mieszkańców stolicy: kto będzie opiekował się seniorami na co dzień, gdy dzieci mieszkają w innym mieście.