Piątek, 2 października · Mazowsze

Piątek, 2 październikaMazowsze

Groźby wobec Rzeczniczki Praw Dziecka. Zawiadomienia w prokuraturze

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak złożyła w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście dwa zawiadomienia o możliwym popełnieniu przestępstwa. Dotyczą gróźb karalnych wobec niej i pracowników jej biura oraz treści nawołujących do nienawiści, jakie pojawiły się w internecie po medialnej awanturze wywołanej przez Kanał Zero.

Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, złożyła w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście dwa zawiadomienia o możliwym popełnieniu przestępstwa. Oba dotyczą gróźb i nawoływania do przemocy wobec niej oraz jej pracowników, do jakich doszło w internecie po medialnej awanturze wywołanej przez Kanał Zero.

Mężczyzna zapowiadał napaść na biuro RPD

Pierwsze zawiadomienie, złożone pod koniec września, dotyczy mężczyzny, który za pośrednictwem Instagrama przesyłał na profil Biura RPD wulgarne nagrania głosowe. Zapowiadał w nich fizyczną napaść na urząd i samą Hornę-Cieślak, twierdząc, że nie działa sam, lecz w grupie osób zamierzających „zrobić porządek” z instytucją. Jak potwierdziła prokuratura, sprawa dotyczy kierowania groźb karalnych i znieważania funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Prokuratura skierowała wniosek do warszawskiej policji o objęcie ochroną pokrzywdzonych.

Czytaj teżZwłoki mężczyzny w Parku Pięciu Sióstr na Ochocie

Drugie zawiadomienie dotyczy treści nawołujących do nienawiści

Druga sprawa odnosi się do publikacji internetowej – artykułu na jednym z portali, w którym, według ustaleń prokuratury, znalazły się treści nawołujące do nienawiści oraz znieważające osoby innej niż polska narodowości. Tę część zawiadomienia przekazano do dalszego prowadzenia Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów.

Źródłem sporu interwencja na Białołęce

Nagonka w sieci na rzeczniczkę ma swoje źródło w sierpniowej interwencji RPD na warszawskiej Białołęce. Horna-Cieślak, będąc świadkiem agresywnego zachowania kobiety wobec dziecka, zgłosiła sprawę policji – w efekcie dwóm małym dzieciom (w wieku trzech i czterech lat) zostało odebrane do rodziny, a rodzina od wcześniej była objęta procedurą Niebieskiej Karty. Sąd rodzinny ocenił później, że działania wobec rodziny mogły mieć „wyraźne cechy przemocy instytucjonalnej”, co nagłośnił Kanał Zero. Rzeczniczka broni swojej decyzji, wskazując, że działała w granicach kompetencji w celu ochrony bezpieczeństwa dzieci.

Sprawa ma też drugą stronę – do prokuratury wpłynęło równolegle zawiadomienie przeciwko samej Hornie-Cieślak, dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień w związku z tą interwencją. Złożył je poseł Paweł Jabłoński.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.

Więcej z działu Bezpieczeństwo

Cały dział

KPN tłumaczy strzał w auto w Puszczy Kampinoskiej. Śledztwo trwa

AI

15-latek z Ukrainy planował zamach w galerii w Warszawie

AI

Napad w garażu na Woli. Trzej zatrzymani po porwaniu do lasu

Milik złamał przepisy przy policji. Sprawa trafi do sądu

Najnowsze

Wszystkie

Przesunięty start remontu Dworca Wschodniego w Warszawie

Samorząd

Miasto chce eksmitować klub siatkarski z Cypla Czerniakowskiego

Samorząd
AI

Sophie Marceau napisała książkę „Warszawa” o miłości do Żuławskiego

Kultura

Korki na S8 w Warszawie. GDDKiA broni zwężenia na Moście Grota

Samorząd
AI

Tak wyglądałaby Warszawa bez wojny – wizje pasjonata architektury

Kultura
AI

Metro na Chrzanowie zmieni trasy 16 linii autobusów

Samorząd

Dwa wieżowce na Woli sprzedane za niemal 1,5 mld zł

Gospodarka

Lotnisko Chopina ma nową płytę postojową za 194 mln zł

Samorząd

Warszawa z lotu ptaka