Lotnisko Chopina ma nową płytę postojową za 194 mln zł
Polskie Porty Lotnicze oddały do użytku nową płytę postojową na Lotnisku Chopina, dzięki której samoloty mają już 95 stanowisk, a docelowo będzie ich 109. To pierwsza od 2018 roku inwestycja poprawiająca przepustowość Okęcia – kosztowała 194 mln zł i powstawała niemal dwa lata.
Lotnisko Chopina zyskało nową płytę postojową dla samolotów, dzięki której liczba dostępnych stanowisk wzrosła do 95 – docelowo ma ich być 109. Polskie Porty Lotnicze otworzyły inwestycję 1 października 2026 roku, podkreślając, że to pierwsza od 2018 roku inwestycja realnie poprawiająca przepustowość warszawskiego lotniska.
Budowa kosztowała 194 mln zł i trwała prawie dwa lata
Nowa płyta, oznaczona symbolem PPS10, powstała na sześciohektarowym placu w dużym oddaleniu od terminalu pasażerskiego, przy płocie od strony ul. Wirażowej i drogi ekspresowej S79. Prace ruszyły w listopadzie 2024 roku, gdy PPL podpisały umowę ze spółką zależną od Mostostalu Zabrze – Gliwickim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego. Jak wynika z komunikatów spółki cytowanych przez portale branżowe, zwycięska oferta w przetargu opiewała na około 157,7 mln zł netto, czyli niemal 194 mln zł brutto, a umowny termin realizacji wynosił 20 miesięcy.
Czytaj teżNowy buspas na Zielenieckiej. Sieć w Warszawie zbliża się do 80 kmInwestycja objęła sześć stanowisk postojowych kodu C, które można też skonfigurować jako cztery stanowiska kodu C i jedno większe, kodu E/F – przeznaczone dla samolotów szerokokadłubowych. Prezes PPL Łukasz Chaberski podczas otwarcia płyty wyliczał skalę prac: zużyto 32 tys. m sześc. betonu – tyle wypełniłoby 13 basenów olimpijskich – oraz ponad 165 tys. ton kruszywa. Na terenie powstały też rozbudowane systemy odbierające wodę i chemikalia do utylizacji z nowego stanowiska do odladzania samolotów.
Rozbudowa Okęcia ma przygotować lotnisko na otwarcie CPK
Nowa płyta postojowa to element szerszego programu modernizacji Lotniska Chopina, którego celem jest zwiększenie przepustowości portu przed uruchomieniem Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak podawał serwis Rynek Lotniczy, PPL planuje także rozbudowę i modernizację terminala pasażerskiego – jego powierzchnia ma wzrosnąć o 15 proc., z obecnych 165 tys. do blisko 189 tys. m kw., a budżet tej części inwestycji wstępnie oszacowano na około 940 mln zł z rezerwą. Dzięki tym pracom, które mają zakończyć się w 2029 roku, lotnisko ma docelowo obsłużyć ponad 30 mln pasażerów rocznie, wobec obecnego limitu 25 mln.
Obecnie liczba operacji lotniczych na Okęciu pozostaje ograniczona do 51–52 na godzinę, zgodnie z uzgodnieniami z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej. Zwiększenie liczby stanowisk postojowych z obecnych 95 do docelowych 109 ma pozwolić na obsługę większej liczby samolotów stacjonujących na lotnisku, co jest jednym z warunków dalszego rozwoju operacji przewoźników, w tym PLL LOT.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Komitet ds. Port Polska ma przygotować Warszawę na CPK
Rafał Trzaskowski powołał komitet sterujący, który ma koordynować przygotowania Warszawy do budowy Portu Polska w Baranowie. W skład zespołu wejdą dyrektorzy kluczowych biur ratusza oraz burmistrz Włoch, dzielnicy, w której znajduje się Lotnisko Chopina. Powstanie gigantycznego węzła komunikacyjnego – lotniska, dworca kolejowego i połączenia z autostradą – będzie miało konsekwencje dla całego miasta, od przyszłości Okęcia po dowóz setek tysięcy pasażerów dziennie.
Co z podpisami pod referendum ws. Trzaskowskiego? UODO zbada sprawę
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zapowiedział, że z urzędu zbada, co stanie się z tysiącami podpisów i numerów PESEL zebranych pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Inicjator zbiórki, Maciej Wilk, nie przekazał dokumentów komisarzowi wyborczemu, więc nikt niezależny nie zweryfikował podanej przez niego liczby podpisów.
Dworzec Gdański bez statusu zabytku. Decyzja konserwatora
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Marcin Dawidowicz zakończył postępowanie w sprawie dworca Warszawa Gdańska. Do rejestru zabytków ruchomych trafiły wyłącznie dwa fragmenty kamiennej okładziny północnej elewacji – cały budynek ochrony konserwatorskiej nie otrzymał, co otwiera drogę do jego gruntownej przebudowy.