Czwartek, 1 października · Mazowsze

Czwartek, 1 październikaMazowsze

Co z podpisami pod referendum ws. Trzaskowskiego? UODO zbada sprawę

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zapowiedział, że z urzędu zbada, co stanie się z tysiącami podpisów i numerów PESEL zebranych pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Inicjator zbiórki, Maciej Wilk, nie przekazał dokumentów komisarzowi wyborczemu, więc nikt niezależny nie zweryfikował podanej przez niego liczby podpisów.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zapowiedział, że z urzędu sprawdzi, co dzieje się z podpisami i numerami PESEL zebranymi pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy. Deklarację złożył po pytaniu europosła Koalicji Obywatelskiej o los danych osobowych tysięcy mieszkańców, które trafiły do rąk organizatorów zbiórki.

Zbiórka zakończyła się porażką 28 września

Inicjator wniosku, Maciej Wilk, podsumował akcję na konferencji prasowej w poniedziałek, 28 września. Podczas spotkania ustawił mur z pudełek, w których miały znajdować się formularze z podpisami mieszkańców. Jak podał, w ciągu 60 dni wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zebrali 111 tys. podpisów – to o ponad 20 tys. za mało wobec wymaganych około 132 tys. ważnych podpisów osób uprawnionych do głosowania w stolicy, co potwierdza portal portalsamorzadowy.pl.

Czytaj teżDworzec Gdański bez statusu zabytku. Decyzja konserwatora

Nikt niezależny nie policzył podpisów

Wilk zapowiedział, że nie złoży zebranych dokumentów do komisarza wyborczego. Oznacza to, że żadna instytucja zewnętrzna nie zweryfikowała faktycznej liczby podpisów ani poprawności zawartych w nich danych osobowych – wszystkie informacje o wyniku zbiórki pochodzą wyłącznie od samego organizatora. Jak podaje tvp.info, akcję prowadziły grupy wolontariuszy działające pod szyldem SOR.

UODO zajmie się sprawą z urzędu

Na pytanie europosła KO o to, co stanie się z danymi osobowymi zgromadzonymi w formularzach – w tym z numerami PESEL osób, które poparły wniosek – prezes UODO odpowiedział, że zbada tę sprawę z urzędu. Oznacza to wszczęcie postępowania wyjaśniającego z inicjatywy samego urzędu, bez konieczności składania formalnej skargi przez osoby, których dane dotyczą.

Zbiórka bez wsparcia partii politycznych

Jak wynika z ustaleń portalsamorzadowy.pl, akcja zbierania podpisów prowadzona była, według samych organizatorów, jako oddolna inicjatywa obywatelska bez formalnego zaangażowania partii politycznych. Wilk przyznał, że zaskoczył go brak wsparcia ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Mimo porażki referendum organizacja zmieniła nazwę i zapowiedziała dalszą działalność.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.

Więcej z działu Samorząd

Cały dział

Nowy buspas na Zielenieckiej. Sieć w Warszawie zbliża się do 80 km

Trzaskowski powołał nową wiceburmistrz Ochoty

AI

S8 w Warszawie: nocne zamknięcia na trasie do Białegostoku

AI

Tarcza „Jolanta” ruszy pod Czerniakowską w Warszawie

Najnowsze

Wszystkie
AI

Nessa Barrett zagra w Klubie Stodoła w Warszawie

Kultura

Tarcza „Jolanta” wydrąży 2,4 km tunelu pod Czerniakowską

Samorząd

Milik złamał przepisy przy policji. Sprawa trafi do sądu

Bezpieczeństwo
AI

Awaria kabla sparaliżowała pociągi na trasie Wileńska–Zielonka

Bezpieczeństwo
AI

23-latka ze Słowacji uwięziona w hotelu w Wawrze. Cztery zarzuty

Bezpieczeństwo

Marymont: skarpa osuwa się przy kościele, obok apartamentowiec

Samorząd
AI

Fundacja For Their Kids: kobiety oskarżają Barbarę Błaszak

Wydarzenia
AI

Barbara Błaszak: kim jest „ekspertka” z fundacji For Their Kids

Wydarzenia

Warszawa z lotu ptaka