Kierwiński składa zawiadomienie po interwencji na Marszałkowskiej
Minister Marcin Kierwiński zapowiedział skierowanie zawiadomienia w związku ze zniesławieniem i znieważaniem policjantów po piątkowym zdarzeniu przy ulicy Marszałkowskiej 7 w Warszawie. Podczas interwencji w biurze Adama Borowskiego jedna z policjantek została popchnięta i doznała urazu, a u ściganego przez funkcjonariuszy mężczyzny znaleziono nóż ukryty pod kurtką.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział skierowanie zawiadomienia w związku ze zniesławieniem i znieważaniem policjantów. Jak powiedział, dotyczy ono „publicznego nawoływania do udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszy, wywierania wpływu na czynności urzędowe oraz znieważania funkcjonariuszy lub konstytucyjnego organu państwa”.
Co się stało przy Marszałkowskiej
Do zdarzenia doszło w piątek pod adresem ulica Marszałkowska 7 w Warszawie, gdzie mieści się biuro Adama Borowskiego – inicjatora protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym, działacza opozycji antykomunistycznej w PRL i przewodniczącego warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”. Z informacji policji wynika, że funkcjonariusze weszli do budynku, ścigając mężczyznę, którego chcieli wylegitymować. Według Komendy Stołecznej Policji podczas kontroli okazało się, że ścigany mężczyzna miał nóż ukryty pod kurtką.
Według relacji TVN24 mężczyzna pchnął funkcjonariuszkę na szklane drzwi – szyba rozbiła się, a policjantka doznała urazu głowy. Ratownicy medyczni przewieźli ściganego mężczyznę i poszkodowaną policjantkę do szpitali.
Kierwiński: sytuacja skandaliczna
Minister Kierwiński nazwał skandaliczną sytuację, w której podczas interwencji jedna z policjantek została popchnięta. „Jest sytuacją skandaliczną, że dziś podczas interwencji jedna z policjantek została popchnięta” – powiedział. Odniósł się też do mężczyzny, przy którym znaleziono nóż: „Przy człowieku, który zachowywał się agresywnie i nie chciał poddać się wylegitymowaniu, znaleziono nóż. W tej sprawie wszystko jest oczywiste” – stwierdził.
Kierwiński zapytał też, gdzie jest granica dla polityków broniących osoby, która popycha policjanta i ma przy sobie nóż: „Jeżeli są dziś politycy w kraju, którzy bronią kogoś, kto popycha polskiego policjanta, ma przy sobie nóż, to zastanówcie się państwo, do jakiego momentu zabrnęliśmy? Gdzie jest granica podgrzewania tej politycznej awantury?”. Zapowiedział zarazem, że policja będzie wykonywać swoje ustawowe obowiązki.
Dwie wersje tego samego zdarzenia
Prawicowe media przedstawiły sytuację jako „atak na biuro Adama Borowskiego”. Z relacji niezalezna.pl i TV Republika wynika, że miejscem interwencji była siedziba Stowarzyszenia Wolnego Słowa przy Marszałkowskiej 7/9. Sam Adam Borowski nazwał działania władzy „bandycką władzą”, a szef TV Republika Tomasz Sakiewicz napisał, że pojawiają się informacje, że policjanci mieli siadać na zatrzymanym, aż stracił przytomność.
Po drugiej stronie politycznego spora znalazł się prezes PiS Jarosław Kaczyński, który informował o „powybijanych szybach i poturbowanych współpracownikach”. Premier Donald Tusk napisał z kolei, że mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym, że został zatrzymany i odpowie przed prawem. „Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Nawrockiego i Kaczyńskiego” – napisał szef rządu.
Nie wiadomo, w jakim stanie zdrowia jest ranna policjantka po przewiezieniu do szpitala, ani jaki jest status prawny ściganego mężczyzny poza informacją, że miał nóż pod kurtką.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Awantura przed TK: trzy osoby zatrzymane, dwóch sędziów pod ochroną
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie w środę, 14 października, doszło do przepychanek związanych ze sporem o ślubowanie nowo wybranego sędziego Macieja Berka. Policja zatrzymała trzy osoby, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji objęło ochroną Służby Ochrony Państwa dwóch sędziów TK. Prokuratura z urzędu zajęła się już sprawą Roberta Bąkiewicza.
„Solidarność” dołącza do protestu pod Trybunałem w Warszawie
Dzień po środowych przepychankach z policją pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie pod budynek przyjechali związkowcy „Solidarności” z całej Polski. Mimo zapowiadanego wzmocnienia protestu, w czwartek o godz. 11 ludzi w miasteczku było wyraźnie mniej niż dzień wcześniej. Związek zapowiedział, że obejmie dyżury przy Trybunale.
PiS zwołuje zwolenników na sobotni protest pod Trybunałem
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek nazwał „bohaterami” osoby zgromadzone we środę pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie doszło do szarpaniny z policją. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał zwolenników na sobotnią demonstrację pod siedzibą TK przy al. Szucha w Warszawie. Spór dotyczy Macieja Berka, którego Sejm wybrał na sędziego TK, ale prezydent Karol Nawrocki nie przyjął od niego ślubowania.