Szarpanina pod Trybunałem Konstytucyjnym w dniu ślubowania Berka
Pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie doszło do fizycznej szarpaniny między policją a protestującymi, którzy od 12 września utrzymują tam swoje miasteczko. Do starcia doszło w dniu, w którym Maciej Berek miał złożyć w Sejmie ślubowanie na sędziego TK, a policja usuwała ustawione przez demonstrantów barierki.

Pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Alei Szucha w Warszawie doszło do fizycznej szarpaniny między policją a protestującymi. Funkcjonariusze rozbierali barierki, które demonstranci ustawili wokół budynku, a w stronę policjantów padały ostre okrzyki: „Spierd…! Gestapo!”.
Miasteczko stoi od 12 września
Protestacyjne miasteczko pod Trybunałem działa od 12 września. To wtedy ludzie związani z Ruchem Obrony Granic Roberta Bąkiewicza i środowiskiem „Gazety Polskiej” postawili przy budynku czerwone namioty i wezwali do jego obrony. Wśród protestujących był obecny sam Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.
Demonstranci rozpowszechniają wśród siebie przekonanie, że rząd premiera Donalda Tuska zamierza „siłowo przejąć Trybunał” — to przekonanie jest dla nich głównym powodem, dla którego od ponad miesiąca pilnują gmachu przy Alei Szucha.
Dzień ślubowania Berka
Do przepychanek doszło w dniu, w którym Maciej Berek miał złożyć w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Zbieg tych dwóch wydarzeń — zaprzysiężenia nowego sędziego i eskalacji sporu pod siedzibą TK — sprawił, że konflikt o skład Trybunału, od tygodni toczący się w Sejmie, wyszedł na ulicę w formie fizycznej konfrontacji z policją.
Jedna z protestujących pod Trybunałem tłumaczyła swoją obecność słowami: „Nie szanuję tych, co teraz siedzą w domu, a potem będą narzekać, jak Niemiec do nas przyjdzie”.
Nie wiadomo, czy podczas szarpaniny doszło do zatrzymań lub osób rannych, ani na jakiej dokładnie podstawie prawnej policja usuwała barierki ustawione przez demonstrantów. Otwarte pozostaje też, czy zapowiadane na ten dzień ślubowanie Macieja Berka ostatecznie się odbyło.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Dyrektorka z Mokotowa: szkoła nie jest gotowa na atak
Dyrektorka podstawówki z Mokotowa mówi otwarcie, że nauczyciele nie są przygotowani przez antyterrorystów do reagowania na zagrożenie atakiem, a jedyne takie szkolenie w jej szkole okazało się nieprzydatne. Jej słowa padają tydzień po serii ataków nożowników w szkołach na Mazowszu, w tym w stolicy, gdzie w sobotę raniono trzy osoby.
Zaginęła 13-letnia Roksana. Policja szuka jej na Ochocie
Policja i rodzina szukają 13-letniej Roksany Juszczyszyn z warszawskiej Ochoty, która wyszła z domu w sobotę 10 października i do dziś się nie odnalazła. Dziewczynka miała wrócić w dziesięć minut, ale jej telefon zamilkł o godzinie 21 i od tamtej pory nie ma z nią kontaktu. Ostatni raz jej telefon był namierzony w okolicy bulwarów wiślanych.
Atak nożem w autobusie linii 755 na Bielanach w Warszawie
W sobotę, tuż przed północą, w autobusie miejskim linii 755 na warszawskich Bielanach nieznany mężczyzna zaatakował nożem dwóch innych mężczyzn. Obaj doznali powierzchownych, ciętych ran i trafili do szpitala, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, a policja prowadzi jego poszukiwania.