Dyrektor ZOL "Jaśmin" żądał gotówki od rodzin pensjonariuszy
Dyrektor niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe żądał od rodzin pensjonariuszy comiesięcznych dopłat w gotówce, choć pobyt pacjentów był już finansowany przez NFZ. Mężczyzna trafił do aresztu 29 września 2026 roku, zaraz po odebraniu kolejnej wpłaty. Policja apeluje, by zgłaszały się kolejne osoby, które mogły płacić w ten sam sposób.
Dyrektor niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe, w powiecie białobrzeskim, żądał od rodzin swoich pensjonariuszy dodatkowych pieniędzy w gotówce — mimo że pobyt pacjentów był już w pełni opłacany ze świadczeń NFZ. Mężczyzna trafił do aresztu, a prokuratura ujawniła szczegóły mechanizmu, jaki stosował wobec zależnych od niego rodzin.
Trzy wpłaty po 450 złotych
Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Radomiu, córka jednej z pensjonariuszek ośrodka trzy razy przekazała dyrektorowi, określanemu w dokumentach jako Tomasz G., gotówkę w kwocie 450 zł. Pierwszą wpłatę kobieta wręczyła 20 lipca 2026 roku. Jak relacjonuje rzeczniczka prokuratury, prokurator Aneta Góźdź, płaciła na żądanie mężczyzny, obawiając się, że jej matka może utracić możliwość dalszego pobytu w placówce.
Czytaj teżLekarz Dawid K. z zarzutami w sprawie Szpitala PołudniowegoJak podaje RMF24, śledczy wskazują, że dyrektor tłumaczył dodatkowe opłaty kosztami funkcjonowania ośrodka i wykorzystywał przymusową sytuację rodzin — osoby przebywające w zakładzie wymagały całodobowej opieki, a ich bliscy byli od tej opieki całkowicie zależni.
Zatrzymanie po trzeciej wpłacie
Dyrektor został zatrzymany przez policję 29 września 2026 roku, bezpośrednio po przyjęciu trzeciej transzy pieniędzy od rodziny pensjonariuszki. Jak przekazała prokurator Aneta Góźdź, zatrzymanie nastąpiło niemal natychmiast po odebraniu gotówki.
Mężczyźnie postawiono zarzuty korupcyjne — przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za ten czyn grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec dyrektora trzymiesięczne tymczasowe aresztowanie.
Policja szuka kolejnych poszkodowanych
Stołeczna Policja, a konkretnie Wydział do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji, apeluje do wszystkich osób, od których dyrektor ZOL „Jaśmin” mógł żądać dodatkowych pieniędzy, o zgłaszanie się na najbliższy komisariat lub kontakt pod numerem telefonu +48 47 723-77-70. Śledczy chcą ustalić, czy opisany mechanizm dotyczył większej liczby rodzin pensjonariuszy placówki.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Nożownik zaatakował w szkole w Ostrołęce. Osiem osób rannych
W Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce doszło do ataku nożownika — 19-letni uczeń zranił ośmioro uczniów i nauczycieli. Poszkodowanych przewieziono karetkami do szpitala, dwie osoby są w stanie ciężkim. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, ale policja zatrzymała go po 25 minutach w rejonie plaży miejskiej.
Wołomin: 54-latek z zakazem kontaktu z dziećmi trafił do aresztu
54-letni mieszkaniec gminy Somianka został zatrzymany 25 września 2026 roku w Karpinie przez kryminalnych z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Mężczyzna, mimo obowiązującego sądowego zakazu kontaktowania się z dzieckami przez internet, od połowy lipca nagabywał w sieci osoby, które przedstawiały się jako dziewczynki poniżej 15 lat. Sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.
Chciał niższego czynszu na Woli, dostał w twarz i groźby
Stanisław Nawrocki, najemca mieszkania w bloku na Woli, po prośbie o obniżkę czynszu usłyszał groźby i został uderzony w twarz, a mieszkanie zostało odcięte od wody. Z zawodu zajmuje się nieruchomościami i swój spór chciał prowadzić wyłącznie na piśmie, ale jak twierdzi, policja stwierdziła, że „nic się nie da zrobić”.