Osiedle-widmo na Białołęce: mieszkańcy odzyskali mieszkania
Mieszkańcy osiedla przy ulicach Pszczółki Mai i Konika Polnego na warszawskiej Białołęce odzyskali prawo własności swoich mieszkań. To koniec dwunastoletniej batalii byłych klientów upadłego dewelopera Dolcan, którzy latami mieszkali bez formalnego tytułu własności w sąsiedztwie porzuconych, nigdy niedokończonych budynków znanych jako „osiedle-widmo”.

Byli klienci upadłego dewelopera Dolcan doczekali się końca dwunastoletniej sprawy. Mieszkańcy osiedla przy ulicach Pszczółki Mai i Konika Polnego na warszawskiej Białołęce odzyskali wraz z sąsiadami prawo własności swoich mieszkań.
Pionierzy osiedla czekali 12 lat
Jednym z pierwszych, którzy zamieszkali na osiedlu Konik Polny, był pan Daniel. Mieszkał tam od początku, mimo że przez kolejne lata nie miał formalnego tytułu własności do swojego mieszkania. „W najgorszych momentach kupowałem petardy hukowe i rzucałem z balkonu” – opowiada o emocjach, jakie towarzyszyły mu w trakcie wieloletniej batalii.
Osiedle znane urbexowcom jako „widmo”
Osiedle zyskało wśród miłośników urbexu i miejskich eksploratorów nazwę „osiedla-widma”. Obowiązkowym punktem ich wypraw był długi na pół kilometra rząd prawie gotowych, ale porzuconych szeregówek, które nigdy nie zostały dokończone i oddane do użytku. Domy na osiedlu stoją porzucone od 2016 roku.
Skala problemu była znacząca. Jak podawał „Puls Biznesu”, Dolcan zyskał 68 mln zł od blisko 230 rodzin, które kupiły u niego mieszkania na tym osiedlu. Syndyk zajmujący się sprawą upadłego dewelopera szukał dewelopera, który kupiłby całe osiedle i dokończył inwestycję.
Nie wiadomo, jaka instytucja i kiedy formalnie przyznała mieszkańcom prawo własności, ani ile dokładnie mieszkań i rodzin obejmowała ta konkretna sprawa. Nie podano też, co dokładnie doprowadziło do upadłości Dolcanu.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Czerwona fala na trasie z Tarchomina. Winne 64 sygnalizatory
Tramwaje linii 2 jadące z Tarchomina do Metra Młociny zatrzymują się na czerwonym świetle tuż przed metą, mimo zapowiedzi sprzed półtora roku, że to się zmieni. Powodem jest skrzyżowanie ulic Zgrupowania AK „Kampinos” i Książąt Mazowieckich, obsługiwane przez aż 64 sygnalizatory. Mieszkańcy Białołęki skarżą się na przepełnione wagony stojące na pustym skrzyżowaniu nawet przez dwie minuty.
Białołęka: mieszkańcy walczą o szpaler dębów na Lewandowie
Mieszkańcy osiedla Lewandów na Białołęce sprzeciwiają się planowi poprowadzenia drogi między swoimi blokami. Chodzi o przedłużenie ulicy Internetowej, które urząd dzielnicy chce zrealizować wspólnie z deweloperem. Na trasie drogi rośnie szpaler około 20 dębów, według mieszkańców około 30-letnich, który jest dziś miejscem odpoczynku i zabaw dzieci. Od miesięcy mieszkańcy piszą petycje i proszą urząd o ponowne przemyślenie sprawy.
Korki na S8 w Warszawie. GDDKiA broni zwężenia na Moście Grota
Zwężenie wjazdu z ulicy Modlińskiej na Most Grota-Roweckiego do jednego pasa przywróciło na Białołęce korki sprzed lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad broni decyzji, powołując się na zatwierdzony projekt stałej organizacji ruchu, a stołeczny ratusz i prezydent Warszawy zapowiadają interwencję u ministra infrastruktury.