„Solidarność” dołącza do protestu pod Trybunałem w Warszawie
Dzień po środowych przepychankach z policją pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie pod budynek przyjechali związkowcy „Solidarności” z całej Polski. Mimo zapowiadanego wzmocnienia protestu, w czwartek o godz. 11 ludzi w miasteczku było wyraźnie mniej niż dzień wcześniej. Związek zapowiedział, że obejmie dyżury przy Trybunale.

Dzień po przepychankach z policją pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie przyjechali tam związkowcy z „Solidarności” z całej Polski. Frekwencja była jednak wyraźnie niższa niż dzień wcześniej — o godz. 11 w czwartek w miasteczku protestującym było zauważalnie mniej ludzi niż w środę.
Spór o ślubowanie sędziego Berka
Napięcia wokół Trybunału są związane ze ślubowaniem Macieja Berka, wybranego we wrześniu na sędziego TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski poinformował, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie może orzekać do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
W środę doszło do przepychanek, gdy policja próbowała usunąć barierki rozstawione przez protestujących pod budynkiem przy Alei Szucha. Po 20 minutach przepychanek funkcjonariusze zrezygnowali. Zatrzymano wtedy trzy osoby. Dzień wcześniej protestujący z Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza i Klubów „Gazety Polskiej” próbowali zatrzymać samochody z sędziami TK wybranymi przez Sejm w obecnej kadencji.
Na miejsce przyjechali prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Karol Nawrocki. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział, że sytuacja uspokoiła się w środę wieczorem, ale zapowiedział wnioski do prokuratury wobec wielu osób, które zachowywały się skandalicznie wobec policjantów. Prokuratura z własnej inicjatywy zajęła się też sprawą Roberta Bąkiewicza.
„Solidarność” obejmuje dyżury
Związek „Solidarność” dołączył do miasteczka pod TK i zapowiedział, że w czwartek przyjedzie jej przewodniczący Piotr Duda, a związek „obejmie dyżury”. Duda zadeklarował wcześniej: „Będziemy tu aż do zwycięstwa”.
Jedna z protestujących kobiet, która przychodzi pod Trybunał codziennie od 12 września, mówiła: „Chcemy przywrócić trójpodział władzy i odblokować Trybunał Konstytucyjny”. Ta sama kobieta stwierdziła w czwartek, że ludzi w miasteczku jest mniej, bo nie ma prezydenta.
Nie wiadomo jeszcze, czy przewodniczący Piotr Duda faktycznie przybył pod Trybunał w czwartek zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, ani jakie konkretnie zarzuty grożą trzem zatrzymanym w środę osobom.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
PiS zwołuje zwolenników na sobotni protest pod Trybunałem
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek nazwał „bohaterami” osoby zgromadzone we środę pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie doszło do szarpaniny z policją. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał zwolenników na sobotnią demonstrację pod siedzibą TK przy al. Szucha w Warszawie. Spór dotyczy Macieja Berka, którego Sejm wybrał na sędziego TK, ale prezydent Karol Nawrocki nie przyjął od niego ślubowania.
Awantura przed TK: trzy osoby zatrzymane, dwóch sędziów pod ochroną
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie w środę, 14 października, doszło do przepychanek związanych ze sporem o ślubowanie nowo wybranego sędziego Macieja Berka. Policja zatrzymała trzy osoby, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji objęło ochroną Służby Ochrony Państwa dwóch sędziów TK. Prokuratura z urzędu zajęła się już sprawą Roberta Bąkiewicza.
Szarpanina pod Trybunałem Konstytucyjnym w dniu ślubowania Berka
Pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie doszło do fizycznej szarpaniny między policją a protestującymi, którzy od 12 września utrzymują tam swoje miasteczko. Do starcia doszło w dniu, w którym Maciej Berek miał złożyć w Sejmie ślubowanie na sędziego TK, a policja usuwała ustawione przez demonstrantów barierki.