Niedziela, 18 października · Mazowsze

Niedziela, 18 październikaMazowsze

Mokotowianin sprząta Jeziorko Czerniakowskie z SUP-a

Michał Żurawski, 31-letni informatyk mieszkający na Mokotowie, od kilku miesięcy na własną rękę sprząta Jeziorko Czerniakowskie. Robi to, wiosłując na stojąco na dmuchanej desce SUP. Z wody wyławiał nie tylko butelki i opakowania, ale też garnek, znak drogowy, sedes, a nawet praktycznie nowy wędkarski fotel zawinięty w folię.

Mężczyzna na dmuchanej desce SUP zbiera śmieci z powierzchni Jeziorka Czerniakowskiego
Ilustracja AI
Michał Żurawski, 31-letni informatyk z Mokotowa, sprząta Jeziorko Czerniakowskie z dmuchanej deski SUP. / Ilustracja / Muse Image

Na Jeziorku Czerniakowskim od kilku miesięcy można spotkać mężczyznę, który wiosłuje na stojąco po powierzchni wody i wyławia z niej śmieci. Michał Żurawski, 31-letni informatyk mieszkający na Mokotowie, zajmuje się tym sam, na dmuchanej desce SUP.

Chwytak z marketu nie wytrzymał próby

Żurawski początkowo próbował zwykłego chwytaka do śmieci kupionego w markecie, ale sprzęt szybko okazał się niewystarczający. „Jest stworzony do podnoszenia lekkich rzeczy. Śmieci w wodzie są ciężkie, bo mokre. Butelki najczęściej pływają zapełnione w trzech czwartych” — opowiada. Jak sam mówi, zaczął się zastanawiać, dlaczego nikt tego nie sprząta — i w ten sposób zaczęła się jego akcja, która trwa już kilka miesięcy.

Czytaj teżWulgarne wódki na dożynkach w Prażmowie, mieszkańcy oburzeni

Garnek, znak drogowy i sedes w wodzie rezerwatu

Wśród znalezisk wyłowionych z jeziorka, które jest rezerwatem przyrody, były m.in. garnek, znak drogowy i sedes. Najbardziej zaskoczył go jednak praktycznie nowy wędkarski fotel, zawinięty w folię, jakby ktoś zostawił go celowo, a nie zgubił przypadkiem.

Wiosłowanie na stojąco, czyli SUP, jest coraz popularniejszym sportem — Żurawski wykorzystuje go nie do rekreacji, a do pracy, jaką sam sobie wyznaczył na jeziorku.

GDOŚ musi zgodzić się na wpłynięcie do chronionej części

Nie cała powierzchnia zbiornika jest dla niego dostępna. Wpłynięcie do chronionej części Jeziorka Czerniakowskiego zależy od pozytywnej decyzji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Dopóki jej nie ma, część rezerwatu pozostaje poza zasięgiem jego akcji.

Żurawski nie zamierza zatrzymać się na Jeziorku Czerniakowskim. Wśród kolejnych celów wymienia Kanał Żerański, rzekę Jeziorkę i Glinianki w Zielonce.

Nie wiadomo, ile śmieci dokładnie zebrał z jeziorka i w jakim czasie — źródła nie podają takich danych. Otwarte pozostaje też, czy miasto lub zarządca terenu planuje jakąkolwiek systemową interwencję w sprawie zaśmiecenia zbiornika.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.

Więcej z działu Wydarzenia

Cały dział

Zmarł prof. Andrzej Kułakowski, nestor polskiej onkologii

AI

PKP Intercity: 600 pociągów dziennie od grudnia, Warszawa-Gdańsk co pół godziny

AI

Praga: lokatorzy Środkowej 11 muszą mieszkać w budynku bez bramy

Osiedle-widmo na Białołęce: mieszkańcy odzyskali mieszkania

Najnowsze

Wszystkie

Pałac Szlenkierów, siedziba ambasady Włoch, wciąż niszczeje

Kultura
AI

PLK: 3,1 tys. km torów z wyższą prędkością w 2026 roku

Samorząd

Wyremontowane mieszkanie na Bielanach stoi puste od 2 miesięcy

Gospodarka
AI

Protesty przeciwko centrom danych na Mazowszu trafiły do piosenki

Gospodarka
AI

Dwaj motocykliści zginęli w piątek w wypadkach w Warszawie i Łomiankach

Bezpieczeństwo
AI

Remont Dworca Wschodniego ruszy 17 stycznia, nie w grudniu

Samorząd
AI

Kierwiński składa zawiadomienie po interwencji na Marszałkowskiej

Bezpieczeństwo
AI

Studentka SWPS groziła nożem na WhatsAppie. Zarzuty

Bezpieczeństwo

Warszawa z lotu ptaka