Mokotowianin sprząta Jeziorko Czerniakowskie z SUP-a
Michał Żurawski, 31-letni informatyk mieszkający na Mokotowie, od kilku miesięcy na własną rękę sprząta Jeziorko Czerniakowskie. Robi to, wiosłując na stojąco na dmuchanej desce SUP. Z wody wyławiał nie tylko butelki i opakowania, ale też garnek, znak drogowy, sedes, a nawet praktycznie nowy wędkarski fotel zawinięty w folię.

Na Jeziorku Czerniakowskim od kilku miesięcy można spotkać mężczyznę, który wiosłuje na stojąco po powierzchni wody i wyławia z niej śmieci. Michał Żurawski, 31-letni informatyk mieszkający na Mokotowie, zajmuje się tym sam, na dmuchanej desce SUP.
Chwytak z marketu nie wytrzymał próby
Żurawski początkowo próbował zwykłego chwytaka do śmieci kupionego w markecie, ale sprzęt szybko okazał się niewystarczający. „Jest stworzony do podnoszenia lekkich rzeczy. Śmieci w wodzie są ciężkie, bo mokre. Butelki najczęściej pływają zapełnione w trzech czwartych” — opowiada. Jak sam mówi, zaczął się zastanawiać, dlaczego nikt tego nie sprząta — i w ten sposób zaczęła się jego akcja, która trwa już kilka miesięcy.
Garnek, znak drogowy i sedes w wodzie rezerwatu
Wśród znalezisk wyłowionych z jeziorka, które jest rezerwatem przyrody, były m.in. garnek, znak drogowy i sedes. Najbardziej zaskoczył go jednak praktycznie nowy wędkarski fotel, zawinięty w folię, jakby ktoś zostawił go celowo, a nie zgubił przypadkiem.
Wiosłowanie na stojąco, czyli SUP, jest coraz popularniejszym sportem — Żurawski wykorzystuje go nie do rekreacji, a do pracy, jaką sam sobie wyznaczył na jeziorku.
GDOŚ musi zgodzić się na wpłynięcie do chronionej części
Nie cała powierzchnia zbiornika jest dla niego dostępna. Wpłynięcie do chronionej części Jeziorka Czerniakowskiego zależy od pozytywnej decyzji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Dopóki jej nie ma, część rezerwatu pozostaje poza zasięgiem jego akcji.
Żurawski nie zamierza zatrzymać się na Jeziorku Czerniakowskim. Wśród kolejnych celów wymienia Kanał Żerański, rzekę Jeziorkę i Glinianki w Zielonce.
Nie wiadomo, ile śmieci dokładnie zebrał z jeziorka i w jakim czasie — źródła nie podają takich danych. Otwarte pozostaje też, czy miasto lub zarządca terenu planuje jakąkolwiek systemową interwencję w sprawie zaśmiecenia zbiornika.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Czynsze w warszawskich spółdzielniach rosną nawet o 2 tys. zł
Mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie, m.in. „Merkury” na Kabatach i „Bródno”, zgłaszają podwyżki czynszu sięgające nawet prawie 2 tys. zł. Rachunki rosną o setki złotych, a lokatorzy skarżą się, że za wyższymi opłatami nie idą remonty. Chcą wiedzieć, ile pieniędzy zgromadzono na funduszach remontowych i na co trafiają miesięczne wpłaty.
Kierowca Porsche uderzył kobietę po Czerniakowskiej na Mokotowie
W czwartek 15 października, około 10:40, na skrzyżowaniu ulicy Czerniakowskiej i aleji Witosa na Mokotowie kierowca Porsche zajechał drogę innemu samochodowi, wysiadł i uderzył jadącą nim 66-letnią pasażerkę. Nie doszło do kolizji między pojazdami, a napastnik zdążył odjechać, zanim na miejsce przyjechała policja. Sprawa dotyczy agresji drogowej wobec osób, które zareagowały na sposób jazdy kierowcy Porsche.
Dyrektorka z Mokotowa: szkoła nie jest gotowa na atak
Dyrektorka podstawówki z Mokotowa mówi otwarcie, że nauczyciele nie są przygotowani przez antyterrorystów do reagowania na zagrożenie atakiem, a jedyne takie szkolenie w jej szkole okazało się nieprzydatne. Jej słowa padają tydzień po serii ataków nożowników w szkołach na Mazowszu, w tym w stolicy, gdzie w sobotę raniono trzy osoby.