Poniedziałek, 19 października · Mazowsze

Poniedziałek, 19 październikaMazowsze

Rozwiązane klasy w szkole dla dzieci z autyzmem na Białołęce

Niecały miesiąc po rozpoczęciu roku szkolnego w Niepublicznej Szkole Podstawowej „Jedynka” na warszawskiej Białołęce rozwiązano trzy klasy, a część nauczycieli straciła pracę. Jak ujawniła Gazeta Stołeczna „Wyborczej”, w tle sprawy są zarzuty o przemoc wobec dzieci, powiązania z przedszkolem w Głogowie oraz miliony złotych dotacji, które placówka otrzymuje rocznie z urzędu dzielnicy.

Białołęka, Śródmieście — zdjęcia poglądowe
Zdjęcia poglądowe: Białołęka (fot. Cyrkiel-network, CC0) · Śródmieście (fot. Emptywords, CC BY-SA 4.0) · Wikimedia Commons · kolaż: CC BY-SA 4.0

Niecały miesiąc po rozpoczęciu roku szkolnego w Niepublicznej Szkole Podstawowej „Jedynka” na warszawskiej Białołęce rozwiązano trzy klasy, a część nauczycieli straciła pracę. Sprawę ujawniła Gazeta Stołeczna „Wyborczej”, opisując placówkę przy ul. Mochtyńskiej 69, która przyjmuje wyłącznie dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności — głównie ze spektrum autyzmu — i, choć jest szkołą prywatną, nie pobiera opłat od rodziców.

Ojciec uczennicy opisał, co dzieje się w klasie

Do redakcji zgłosił się pan Łukasz, którego córka we wrześniu 2026 r. poszła do pierwszej klasy „Jedynki”. Szkoła reklamuje się jako miejsce powstałe z myślą o dzieciach z autyzmem i przyjmuje tylko uczniów z orzeczeniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Rodzice cytowani przez „Wyborczą” mówią o przemocy wobec dzieci — w tytule tekstu padają słowa „naszymi dziećmi zajmował się pan ogrodnik”, co sugeruje, że opiekę nad uczniami powierzano osobom bez odpowiednich kwalifikacji pedagogicznych.

Czytaj teżMokotowianin sprząta Jeziorko Czerniakowskie z SUP-a

Związek z przedszkolem w Głogowie

Według ustaleń dziennikarzy osoby prowadzące „Jedynkę” mają związek z niepublicznym „Zielonym Przedszkolem” w Głogowie. Z aktu oskarżenia opisanego przez portal Bezprawnik wynika, że w tamtejszej integracyjnej grupie przedszkolnej opiekunka, 55-letnia Elżbieta K., krępowała taśmą klejącą nogi i ręce 6-letniego niepełnosprawnego chłopca oraz zaklejała mu usta. Kobiecie grozi do 8 lat więzienia za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad dzieckiem; zastosowano wobec niej dozór policji, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zakaz opieki nad małoletnimi. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy, oskarżona przyznała się do winy, choć odmówiła składania wyjaśnień.

Dotacje idą za każdym dzieckiem z orzeczeniem

Finansowanie takich placówek opiera się na dotacjach przyznawanych na każde dziecko z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego — a stawki dla uczniów z autyzmem są znacznie wyższe niż standardowe. Za uczniów „Jedynki”, która przyjmuje wyłącznie dzieci z orzeczeniami, urząd dzielnicy Białołęka wypłaca rocznie dotacje liczone w milionach złotych. Według rejestru szkół i placówek oświatowych (RSPO) „Jedynka” działa od 8 stycznia 2025 r. i liczy obecnie 45 uczniów w 9 klasach — to niewielka, licząca średnio po pięciu uczniów na oddział, ale kosztowna dla budżetu dzielnicy placówka.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.

Powiązane materiały

Osiedle-widmo na Białołęce: mieszkańcy odzyskali mieszkania

Wydarzenia

Mieszkańcy osiedla przy ulicach Pszczółki Mai i Konika Polnego na warszawskiej Białołęce odzyskali prawo własności swoich mieszkań. To koniec dwunastoletniej batalii byłych klientów upadłego dewelopera Dolcan, którzy latami mieszkali bez formalnego tytułu własności w sąsiedztwie porzuconych, nigdy niedokończonych budynków znanych jako „osiedle-widmo”.

Czerwona fala na trasie z Tarchomina. Winne 64 sygnalizatory

Samorząd

Tramwaje linii 2 jadące z Tarchomina do Metra Młociny zatrzymują się na czerwonym świetle tuż przed metą, mimo zapowiedzi sprzed półtora roku, że to się zmieni. Powodem jest skrzyżowanie ulic Zgrupowania AK „Kampinos” i Książąt Mazowieckich, obsługiwane przez aż 64 sygnalizatory. Mieszkańcy Białołęki skarżą się na przepełnione wagony stojące na pustym skrzyżowaniu nawet przez dwie minuty.

AI

Białołęka: mieszkańcy walczą o szpaler dębów na Lewandowie

Samorząd

Mieszkańcy osiedla Lewandów na Białołęce sprzeciwiają się planowi poprowadzenia drogi między swoimi blokami. Chodzi o przedłużenie ulicy Internetowej, które urząd dzielnicy chce zrealizować wspólnie z deweloperem. Na trasie drogi rośnie szpaler około 20 dębów, według mieszkańców około 30-letnich, który jest dziś miejscem odpoczynku i zabaw dzieci. Od miesięcy mieszkańcy piszą petycje i proszą urząd o ponowne przemyślenie sprawy.

AI

Więcej z działu Wydarzenia

Cały dział

Wulgarne wódki na dożynkach w Prażmowie, mieszkańcy oburzeni

Zmarł prof. Andrzej Kułakowski, nestor polskiej onkologii

AI

PKP Intercity: 600 pociągów dziennie od grudnia, Warszawa-Gdańsk co pół godziny

AI

Praga: lokatorzy Środkowej 11 muszą mieszkać w budynku bez bramy

Najnowsze

Wszystkie

177-metrowy wieżowiec w miejscu dawnej Emilii w Warszawie

Samorząd

Poród w łazience Międzyleskiego: areszt dla partnera niewydany

Bezpieczeństwo

Kamienica „Pod Gigantami” znów olśniewa po remoncie fasady

Kultura
AI

Warszawa: tramwaje wracają na trasę po awarii sieci trakcyjnej

Samorząd
AI

Tramwaj przez Pole Mokotowskie czeka na SKO ponad rok

Samorząd
AI

Trzecia nazwa przystanku PKP koło Lotniska Chopina

Samorząd
AI

Mural z SUV-em na aparthotelu zbudowanym na skwerze w Warszawie

Samorząd

UW dostał 970 tys. zł na walkę z mobbingiem na uczelniach

Samorząd

Warszawa z lotu ptaka