Polka na Erasmusie w Lyonie: „To była wojna domowa”
Wanda, studentka z Polski na wymianie Erasmus w Lyonie, w sobotę 17 października poszła z chłopakiem na demonstrację w centrum miasta. Kilka minut po tym, jak policja zaczęła strzelać w protestujących granatami z gazem, oboje uciekli. Według prefektury Rodanu w proteście wzięło udział około 20 000 osób, a prefekt Étienne Guyot mówił o bezprecedensowym poziomie przemocy.

„To, co zobaczyłam, to była wojna domowa” — mówi Wanda, polska studentka, która od września przebywa na wymianie Erasmus w Lyonie. W sobotę 17 października poszła z chłopakiem na demonstrację w centrum miasta. Kilka minut po tym, jak policja zaczęła strzelać w protestujących granatami z gazem, oboje uciekli.
Demonstracja i gaz łzawiący
Sobota 17 października była dniem jednych z najpoważniejszych od lat zamieszek we Francji. Wanda i jej chłopak dołączyli do tłumu w centrum Lyonu, ale szybko musieli się wycofać. „Ludzie wyszli na ulicę, żeby sprzeciwić się rządzącym i coś zmienić, a w odpowiedzi zaczęto do nich strzelać gazem” — opowiada studentka.
Według prefektury Rodanu w demonstracji wzięło udział około 20 000 osób. Prefekt Étienne Guyot określił wydarzenia tego dnia jako bezprecedensowy poziom przemocy i zapowiedział, że państwo będzie kontynuować interwencje z determinacją. Protest był kontynuacją ruchu uczniowskiego, który zaczął się w Lyonie i okolicznej metropolii ponad dwa tygodnie wcześniej, a jego podłożem były ceny paliw, podatki i wysoki koszt życia.
Spalone biuro turystyczne i splądrowana Sephora
W niedzielę część mieszkańców Lyonu, w geście solidarności z protestującymi, sprzątała miasto — zniszczenia były ogromne, wszędzie walały się śmieci. Spłonęło Biuro Informacji Turystycznej. Wiele sklepów zostało obrabowanych, komunikacja miejska działała tylko częściowo, a na niektórych przystankach autobusowych powybijano szyby.
Jak relacjonuje Wanda, drogerii Sephora w centrum miasta w zasadzie już nie ma, bo wszystko zostało rozkradzione. Podobna skala mobilizacji dotyczyła tego dnia całego kraju — władze szacowały, że w Paryżu w sobotę przejdzie od 20 000 do 40 000 osób.
Ślady zniszczeń widoczne jeszcze w poniedziałek
W poniedziałek 19 października Wanda przechodziła z koleżanką ulicą, przy której odbywały się główne protesty. Szyby w sklepach wciąż są powybijane, a część witryn pozostaje zabarykadowana.
Mimo to studentka mówi, że dwa dni po sobotnim proteście czuje się już bezpieczniej. „Teraz czuję się już bezpieczniej. Choć od sobotniego protestu minęły zaledwie dwa dni, mam wrażenie, że wszystko powoli wraca do normy” — zaznacza Wanda. Nie wiadomo, ile osób policja zatrzymała w Lyonie podczas protestu ani ilu osobom udzielono pomocy w związku ze starciami.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
CBA zatrzymało kolejnych podejrzanych w aferze parafii
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejnych podejrzanych w sprawie fikcyjnych darowizn dla parafii pw. Matki Bożej z Guadalupe w Budach Barcząckich koło Mińska Mazowieckiego. Tym razem wśród zatrzymanych są prezesi spółek i menedżerowie z sektorów bankowego oraz produkcyjnego, którzy przekazali łącznie prawie 800 tys. złotych fikcyjnych darowizn.
72-latek z kanistrem próbował wejść do budynku ministerstw
We wtorek, 20 października, około godziny 10, 72-letni mężczyzna próbował wedrzeć się do budynku mieszczącego kilka ministerstw przy Nowym Świecie w Warszawie. Miał na głowie kask motocyklowy i trzymał 5-litrowy pojemnik z łatwopalną substancją. Na miejsce wezwano policję i ratowników medycznych.
Rodacy Kamraci złożyli wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza
W sobotę na placu Piłsudskiego w Warszawie doszło do przemarszu członków ruchu Rodacy Kamraci, którzy wcześniej zdeptali flagę Unii Europejskiej, a następnie złożyli wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza. Na ich sztandarach widać symbole kojarzone z neonazizmem i białym suprematyzmem. Dowództwo Garnizonu Warszawa zaprzeczyło, że wydało zgodę na taką ceremonię przy jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej w kraju.