Pesa znów chce dostarczać tramwaje Warszawie
Warszawa chciała płacić 15 mln zł za jeden nowy tramwaj, ale żadna z trzech firm startujących w przetargu nie zmieściła się w tej kwocie. Najtańszą ofertę złożyła Pesa z Bydgoszczy, która już wcześniej dostarczała tabor do stolicy. Od wyniku przetargu zależy, czy zmniejszy się liczba niewygodnych tramwajów z wysoką podłogą, stanowiących dziś jedną czwartą warszawskiego taboru.

Pesa z Bydgoszczy po raz kolejny stara się o kontrakt na tramwaje dla Warszawy – tym razem w konkurencji z dwiema zagranicznymi firmami. Trzy oferty złożone w przetargu mają jedną wspólną cechę: wszystkie przewyższają budżet, jaki miasto przeznaczyło na zakup.
Budżet miasta niższy niż każda z ofert
Tramwaje Warszawskie na zamówienie podstawowe przeznaczyły 300 mln zł netto, czyli 369 mln zł brutto. Oferty, które wpłynęły w przetargu, są wyższe: Pesa wyceniła zamówienie na nieco ponad 401 mln zł netto, czeska Škoda Transportation – na 421,274 mln zł, a koreański Hyundai Rotem – na ponad 517 mln zł netto. W przeliczeniu na jeden pojazd oznacza to od 17,4 do 22,3 mln zł, wobec miejskiego założenia 15 mln zł za tramwaj.
Najniższą cenę jednostkową zaproponowała Škoda Transportation – 17,428 mln zł za wagon. Pesa jest tuż za nią z ceną 17,95 mln zł, a najdroższa pozostaje oferta Hyundaia Rotem – 22,374 mln zł netto za tramwaj. Zamówienie podstawowe obejmuje 20 dwukierunkowych tramwajów, z opcją rozszerzenia do 62 pojazdów.
Bydgoska firma wraca do walki o warszawski kontrakt
Pesa dostarczała tabor do stolicy w poprzednich dekadach i teraz ponownie mierzy się z zagraniczną konkurencją. Dla porównania: tramwaj z wcześniejszego kontraktu z Hyundaiem Rotem kosztował poniżej 15 mln zł za sztukę – czyli mniej niż obecny budżet miasta na jeden pojazd, a tym bardziej mniej niż jakakolwiek z trzech nowych ofert.
Z azjatyckiej fabryki Hyundaia Rotem przypłynęło do Warszawy 123 tramwaje. W tamtej umowie liczba ta stanowiła twarde zamówienie, a dodatkowe 90 wagonów z niską podłogą było jedynie opcją – urzędnicy nie skorzystali z niej i nie rozszerzyli kontraktu. Te tramwaje są ciche i zużywają mało energii, ale mają mankament: niewielką liczbę miejsc siedzących.
Co to znaczy dla pasażerów
Tramwaje z wysoką podłogą stanowią dziś jedną czwartą taboru Tramwajów Warszawskich. Dla osób starszych, rodziców z wózkami i osób z niepełnosprawnościami wejście do takiego pojazdu bywa utrudnione. To właśnie dlatego wynik obecnego przetargu – i ewentualne rozszerzenie zamówienia do 62 sztuk – ma znaczenie dla tego, jak szybko udział takich tramwajów w mieście się zmniejszy.
Nie wiadomo jeszcze, na jakim etapie jest obecnie rozpatrywanie ofert ani kiedy miasto podpisze umowę z wybranym wykonawcą.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Warszawie.
Powiązane materiały
Czerwona fala na trasie z Tarchomina. Winne 64 sygnalizatory
Tramwaje linii 2 jadące z Tarchomina do Metra Młociny zatrzymują się na czerwonym świetle tuż przed metą, mimo zapowiedzi sprzed półtora roku, że to się zmieni. Powodem jest skrzyżowanie ulic Zgrupowania AK „Kampinos” i Książąt Mazowieckich, obsługiwane przez aż 64 sygnalizatory. Mieszkańcy Białołęki skarżą się na przepełnione wagony stojące na pustym skrzyżowaniu nawet przez dwie minuty.
Lokal po BUWBARze wraca do UW, kwestia stołówki otwarta
Przestrzeń po zamkniętym BUWBARze w Bibliotece Uniwersyteckiej wróciła do dyspozycji Uniwersytetu Warszawskiego. Uczelnia potwierdza, że lokal przy ul. Dobrej nadal ma pozostać gastronomiczny, ale na razie nie ogłosi konkursu na nowego operatora. Dla studentów i pracowników UW to kolejny etap sprawy, która zaczęła się protestami wokół cen jedzenia w drogim „foodhallu premium”.
Lokatorzy Pragi-Północ protestują przeciw podwyżce czynszów
W poniedziałek, 19 października, przed urzędem dzielnicy Praga-Północ przy ul. Kłopotowskiego 15 zebrali się lokatorzy komunalnych kamienic. Protestowali przeciw planom objęcia części dzielnicy nową strefą czynszową centralną, w której stawka za metr kwadratowy wzrosłaby o 10 procent. Akcję zorganizował Komitet Obrony Praw Lokatorów.